Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Cannes na żywo - Janusz Wróblewski bloguje z festiwalu filmowego w Berlinie Cannes na żywo - Janusz Wróblewski bloguje z festiwalu filmowego w Berlinie Cannes na żywo - Janusz Wróblewski bloguje z festiwalu filmowego w Berlinie

12.02.2015
czwartek

Kobiecy honor

12 lutego 2015, czwartek,

Warto było czekać do ostatnich dni festiwalu na albańsko-włoski debiut Laury Bispuri „Sworn Virgin”. Zjawiskowy film o zachwianym poczuciu tożsamości młodej dziewczyny, która tłumi kobiecość, by zachować wolność – stał się największą sensacją i najpoważniejszym kandydatem do Złotego Niedźwiedzia (ogłoszenie wyników w sobotę).

W Kanun – obowiązującym od 200 lat honorowym kodeksie górskich plemion zamieszkujących tereny przy granicy z Kosowem – cała władza jest przypisana mężczyznom zajmującym się hodowlą kóz. Kobietom, poza rodzeniem dzieci i prowadzeniem tradycyjnego gospodarstwa domowego, nie przysługują w zasadzie żadne inne prawa. Nawet w miłości muszą ustąpić wymaganiom partnerów i podporządkowywać się patriarchalnemu porządkowi.

Bohaterka filmu, młoda dziewczyna o imieniu Hana (wybitna rola Alby Rohrwacher), nie chce sobie niszczyć życia i ponosić konsekwencji zaaranżowanego małżeństwa na wsi. Decyduje się odejść z domu, zostać „wieczną dziewicą”, pełnić obowiązki syna w rodzinie wuja. Zgodnie z rytuałem Kanun wypiera się swego ciała, przyjmuje męskie imię Mark.sworn-virginZrealizowany z delikatnością i ogromnym wyczuciem film jest ekranizacją nieznanej u nas powieści Elviry Dones. Koncentruje się na procesie budzenia się seksualności Hany/Marka, ale w wieku dojrzałym, gdy bohaterka znajduje się już we Włoszech. Po 16 latach odnajduje swoją przyrodnią siostrę, też buntowniczkę, która miała odwagę uciec z albańskiej wioski z chłopakiem.

Laura Bispuri (już dziś warto zapamiętać to nazwisko!) buduje dramat odzyskiwania utraconej kobiecości w serii retrospekcji, tworząc uniwersalną, poetycką metaforę ludzkiej kondycji skrępowanej niewidocznymi więzami obyczajowości, plemiennych nakazów, rodzinnych zobowiązań. Robi to wyjątkowo umiejętnie, świadomie i szczerze. Berlińska widownia doceniła to, nagradzając twórców najdłużej trwającą owacją.

Najpiękniejsze w „Sworn Virgin” są czyste emocje, ukazane w sposób dojrzały, subtelny, niepodszyty nienawiścią czy pragnieniem rewanżu. Na przekór feministycznemu krzykowi i wyzywającej ostentacji kina LGBT. To zdumiewająca odyseja. Wielkie, wspaniałe kino. Gorzkie, zarazem nostalgiczne lustro, w którym może się przejrzeć każdy wrażliwy człowiek.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 9

Dodaj komentarz »
  1. przykro to pisać, ale z perspektywy takiego filmu można w zobaczyć jak pretensjonalna i powierzchowna jest twórczość naszej reprezentantki na tym festiwalu

  2. Widziałam kiedyś jugosłowiański jeszcze film o zjawisku „wiecznej dziewicy” (choć nie jestem przekonana, że tak to się nazywa oryginalnie, wszak dziewczyna staje się chłopcem, pełni role męskie, jej ewentualnie zachowane dziewictwo byłoby terminem związanym z płcią, która nie jest jej płcią). Otóż w tym filmie pokazano, że zgodnie z owym zwyczajem / kodeksem w rodzinie, w której rodziły się same córki, jedną z córek wskazano na chłopca. I wychowywano na chłopca od urodzenia. W poczuciu wyższości nad siostrami, w męskim świecie męskich zajęć, męskich rozrywek i innych spraw kobietom niedostępnych. Ów chłopiec kompletnie nie miał świadomości swojej transpłciowości, czuł się chłopcem i był chłopcem. Dopiero okres dojrzewania i zadurzenie w innym chłopcu stały się punktem zwrotnym, nad chłopcem zawisło tabu homoseksualizmu. I wtedy okazało się, że w wiosce mieszkał wuj chłopca, wuj, który przeszedł tę samą formację. Wuj skazany na samotność, trochę dziwny, trochę odosobniony, bardzo charyzmatyczny. Pomaga chłopcu, także w prozaicznych sprawach typu jak radzić sobie z menstruacją, wyjawia mu swoją historię. Ostatecznie bohater decyduje się pozostać w swojej męskiej roli. Mocny, poruszający film, surowy, twardy, niestety nie pamiętam tytułu.

  3. Książka Elviry Dones „Zaprzysiężona dziewica” (tyt. oryg. Vergine giurata) ukazała się w Polsce w 2010 roku (wyd. DodoEditor) w tłumaczeniu z jęz. włoskiego Anny Gogolin
    Dorota Horodyska, tłumaczka literatury albańskiej

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Nie sadze, by pokazany film Szumowskiejbyl pretenajonalny i powierzchowny. Byl po prostu swietny, co publicznoac bardzo docenila. Dawno tak dobrego polskiego filmu nie ogladalem.

  6. Droga redakcjo,
    Książka Elviry Dones została wydana przez DodoEditor i doczekała się kilku recenzji. Jest może mało znana, ale ma swój polski tytuł.

    http://dodoeditor.pl/pl/swoimi-sciezkami/4-zaprzysiezona-dziewica-97883928734.html

  7. jak to nieznanej? książka wyszła po polsku dobrych kilka lat temu: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/81611/zaprzysiezona-dziewica

  8. Nie „nieznanej u nas powieści Elviry Dones”, a powieści Panu nieznanej. A szkoda, bo w 2010 wyszło świetne tłumaczenie: http://dodoeditor.pl/pl/swoimi-sciezkami/4-zaprzysiezona-dziewica-97883928734.html

  9. Ta „nieznana u nas” powieść Elviry Dones, która wyszła po polsku nakładem DodoEditor budziła w Polsce emocje już od 2010. Warto przy tej okazji wpomnieć, że w Polsce ta tematyka jest poruszana nie tylko na fali ruchów LGBT i „feministycznych krzyków”.

  10. Cieszę się, że zrealizowano tak ciekawy film, tym tematem interesuję się od dawna.
    Ale po co pisać, że książka u nas nieznana, skoro na stronie autorki książki oraz w polskiej Wikipedii jest podane polskie wydanie? Zresztą autorką wstępu do polskiego wydania jest dr Karolina Bielenin-Lenczowska z UW, autorka kilku artykułów o tym zjawisku.

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

 
css.php